niedziela, 6 sierpnia 2017

DZIECIĘCYM OKIEM CZ. 4


Biegacz

Biegam z Mamą po hali.
Chyba się Mama do tego nie pali,
bo krzyczy z końca sali :
"Długo tak będziemy biegali?!"

Ale ja będę biegaczem,
przez płotki trochę poskaczę,
więc muszę ćwiczyć bieganie,
choć Mama woła : 'Kochanie!
Ja zaraz ducha wyzionę,
biegnij choć w moją stronę,
bo tak Cię nie dogonię,
przed Światem nie uchronię.....'

A ja chcę poznać Świat!
Choć mam niewiele lat,
a raczej czoła temu nie stawię
z Mamą w zestawie!

Uciekam więc Mamie z hali,
biegnę do parku w oddali,
odwracam się zachwycony
we wszystkie Świata strony!

Spoglądam też za siebie.
Mamo, nie widzę Ciebie!
Chmura czarna na niebie,
dróżka nie wydeptana,
gdzie jesteś Mamo Kochana?
Będę tu czekał do rana!

Albo..... może i nie?
To jednak wrócę się......

1 komentarz: