Porwały mnie wiry
w niepewne rewiry
i były tak czarne, tak czarne.....
Nie marnując siły
mocno mnie chwyciły
te dłonie , te niewidzialne.....
Sam fakt więc że były
sprawił, że odżyły
me wiary niepodważalne :
Więc grajcie,
więc trwajcie,
więc ogniska palcie,
więc twórzcie co swoje,
więc zabierzcie moje,
ze śmiechem mnie pochłaniajcie!
Nie traćcie mnie z widnokręgu!
Bądźcie w oka zasięgu,
a wszelkie mary i czary
wypijemy do pary ;
z kawą, herbatą i chlebem,
bo tylko co bez Was -
- nie wiem.....
dobrze jest mieć przyjaciół :*
OdpowiedzUsuń:*
Usuń2 luty - Dzień Przyjaciela.....;)
OdpowiedzUsuńmnie ostatnio też porwały czarne wiry i dziury w niebycie, ale to wszystko dlatego, że zachowuję się tak jak zachowuję i zrażam do siebiw szystkich bez wyjątku... ot niewdzięcznik ze mnie...
OdpowiedzUsuńidę siku niewdzięczniku..... ;P
Usuń