czwartek, 15 czerwca 2017

DZIECIĘCYM OKIEM CZ.3

BOHATER

Poszliśmy dziś na zabawy,
dmuchańce i inne sprawy
i choć się trochę czekało,
to cukrową watę się miało,
zjeżdżalnią się pozjeżdżało
i buźkę pomalowało.....

Mama najchętniej by chciała,
by już w domu leżała,
bo mówi, że strasznie się zgrzała,
i trochę też zgłodniała.....

Więc Batmanem się stałem,
by uratować Mamę,
nieważny dmuchany zamek -
bohaterem zostanę!

W autkach już pojeździłem,
w piłce na wodzie goniłem,
więc wcale nie na siłę,
z Mamą do domu wróciłem.

Pytam : -Mamo Kochana,
czyś usatysfakcjonowana?
A Mama na to znużona
-Jestem zadowolona.....
a jeszcze bardziej bym była,
gdybym gdzieś wyskoczyła.....

Zamknąłem balkon, okna,
przysiadłem pilnować Mamy,
ach, czemu każdy dorosły
jest tak niezdecydowany.....?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz