W rezultacie nałożyłam wczoraj różową spódnicę,bo stwierdziłam,że czarna za poważna,a to ma być impreza w przedszkolu,a nie apel na 3-go maja ..... Wzięłam na wierzch jasną kurtkę i było mi w niej za gorąco,ale się nie spociłam,bo dbam o higienę,w odróżnieniu od niektórych rodziców;zwłaszcza kiedy w małej salce trzeba tańczyć z dziećmi w kółku,dla ubawu pań przedszkolanek;wtedy to czuć..... No,ale dla Dzieci wszystko..... Jeszcze na pierwszym przedstawieniu się wzruszyłam,ale wtedy miał 2 lata i wszystko robił w inną stronę..... Teraz to się zastanawiam,czy naprawdę będę oglądać kiedyś te wszystkie nagrane przedstawienia..... Z tego co pamiętam moi Rodzice mieli ze mną jedno,nagrane na VHS,gdy byłam Kopciuszkiem i po kilku latach Mama "przypadkiem" nagrała na połowie jakiś serial..... I nikt prócz mnie nigdy nie chciał za bardzo tego oglądać.....Teraz z milionem filmików i nośników,dopiero będą chętni.....
Wersja ostateczna.
Żuk też nieźle ;)

o masz... a ja pocę się jak świniowiec, pomimo tego że kąpię się czasami ;)
OdpowiedzUsuńNie widziałam nigdy spoconego świniowca. ;P
Usuńhmmm jak ty dajesz rade ubierać małego Borsuka jak jesteś taka wystrojona?
OdpowiedzUsuńszybko ;)
Usuń