czwartek, 30 czerwca 2016

DIETA. 

Jednym z moich zmartwień/kłopotów/problemów jest jedzenie. Mam niedawno wykryte autoimmunologiczne zapalenie trzustki oraz inne zmiany w przewodzie pokarmowym (związane z immunologią),w związku z tym ograniczenia jedzeniowe. Z jednej strony dobrze, bo przy lekach, które biorę łatwo przytyć, więc dieta trzyma mnie w ryzach, ale codzienne wymyślanie co tu zjeść, czasem przyprawia mnie gęsią skórkę, zwłaszcza gdy Żuk nie daje mi nic ugotować, a w lodówce echo gra..... Uwielbiam kawę, a ponoć można tylko prawdziwą, lekką..... Co raz to naciągam te nakazy, bo uwielbiam rozpuszczalną z mlekiem; potem tylko czekam, czy mnie coś rozboli..... Słodycze do tej kawy kocham - oczywiście muszę ograniczać. Z ciast mogę jeść tylko drożdżowe, biszkopt i piernik - w małych ilościach.Czasem podjem kawałek czekolady i udaję sama przed sobą, że nie zauważyłam. Czekolada do tego jest tłusta,tłuste rzeczy zabronione, więc totalne przestępstwo.....
Bywa, że się poddaję, jak wczoraj i jem co jest z wyrzutami sumienia, że od jutra się do diety przyłożę..... (był tylko barszcz w proszku i makaron z dnia poprzedniego, więc karygodne zaniedbanie!)(był też kurczak, ale dziwnie pachniał, bo to z soboty, więc zostawiłam go dla Męża - jego ocena pod względem możliwości spożycia jest bardzo wyrozumiała;)).
Dziś też muszę coś ugotować, ale psujące się pieczarki nie są ani najlepszym produktem,ani tym bardziej żadnym składnikiem zdrowej diety.....Co prawda Mężu przyniósł wczoraj jakieś gotowe pierożki ze szpinakiem i wołowinkę, bo chyba stwierdził, że jak On czegoś nie załatwi, to będę wyjadać dalsze proszkowe zawartości, czego mi nie wolno,ale i ja kupiłam kurczaka (kolejnego)więc jak go nie 'sprawię'to się następny popsuje..... ;B
Jak już mi bardzo smutno, że nie mogę jeść połowy tych rzeczy, które uwielbiam, to się dobieram do sorbetów i zjadam zwykle połowę naraz, dzięki czemu mam ciągle chore gardło.
Kołowrotek chorób, jedzenia i niejedzenia zatacza kręgi i coraz bardziej kręci mi się od tego w głowie. Czy kiedyś będę jeszcze mogła normalnie jeść?.....



Przestępstwo.....

2 komentarze:

  1. Widzę dwie filiżanki, a więc miałaś wspólnika w przestępstwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. haha , to jest zaproszenie do kawy ze mną.....

    OdpowiedzUsuń