Jeszcze będę 'miszczem' ;) Zmieniłam strefę czasową na środkowoeuropejską i wreszcie nie piszę w środku nocy ;P Żuk dał mi dłuższą chwilę dla siebie, więc się rozkręcam, zamiast szukać miliona ciekawych blogów..... A mam jeszcze papierowy pamiętnik do 'zaktualizowania'- przecież nie porzucę Go dla komputera.....
Fakt jest jednak niezbity (jeśli fakty takowe bywają), że nie zajmie on nigdy dwóch wielkich pudeł na strychu.Liczba ta wciąż się powiększa i jak Mama mówi, moje wnuki będą tym w piecu palić, bo nikt się po mnie nie doczyta..... Cóż, bazgranie to moja cecha osobista i właściwie dobrze mi z tym.
Chyba zawsze pisałam najbrzydziej w klasie, a może nawet na studiach.....
Na pewno z Dziewczyn.....
Nadużywam dużych liter lecz uważam je za potrzebne, staram się zmniejszyć liczbę 'no' w moich wypowiedziach, co nie jest łatwe, bo mam to w genach;) Mój Tata ma na sekretarce nagranie 'Nooo cześć, nie mogę odebrać.....' Czasem to 'no' na początku zdania, to taka bariera przed ludźmi, tarcza którą chcę się zasłonić. Bo nie lubię być z przodu, jestem obserwatorem.
Dywagacje na temat interpunkcji musiałam wtrącić, bo czasem jak ktoś się o nią potknie, to się może przewrócić, a tak będzie mocno się trzymać barierki. W moich długich , karkołomnych, niekończących się zdaniach, pełnych ponownych przecinków, wtrąceń, nawiasów, przemyśleń.....Ale co zrobić, jak ja mam milion myśli na minutę, które wlatują i wylatują z takim samym impetem z i do mojej głowy.....
urodziny zrobię ci taki hand made pamiętnik-to staromodne określenie teraz się podobno mówi zapiśnik
OdpowiedzUsuńNie nie. Słowo 'zapiśnik' dopiero nie jest w moim stylu.
UsuńJa trochę jestem staromodna czasami.....
Łoo powinnaś zostać lekarzem, jeżeli rzeczywiście taki masz charakter pisma. Nadawałabyś się do pisania recept :) A może jesteś?
OdpowiedzUsuńA może morze ?
Usuń