czwartek, 9 czerwca 2016

KOTECZKI.

Zainspirowana różowymi koteczkami zaczęłam przeglądać moje inne koteczkowe rzeczy. Okazało się, że mam ich całkiem sporo, biorąc pod uwagę fakt, że jako nastolatka uwielbiałam koty , zbierałam różne ich figurki, miałam szafę wylepioną ich podobiznami. Oczywiście dostawałam też wiele rzeczy z kotami, od tych co mnie znali i wiedzieli, że lubię, a potem to już przeszło na liceum i nawet na 18tkę dostałam wielkiego kota Sylwestra.....;)
Obecnie nadal lubię koty, ale nie mam już fioła na ich punkcie. Mimo to pokaźna kolekcja kolczyków i parę ciuchów się uchowało ;)
To zestaw, który dostałam od mojej byłej kierowniczki.
Ręcznie malowane na szkle.Małe dzieło sztuki!


To srebrne kociaki od Najlepszej Przyjaciółki.
Wciąż służą :)


Wisiorek od ulubionej Kuzynki.
Też ma wisiorek.


To zakup własny i mam takie też czarne, tylko zostawiłam u Rodziców.




Prezent od innej Przyjaciółki.



Wisiorek od Mężą.
Gdy jeszcze Nim nie był.....;)



Broszka od Męża.
Też z zamierzchłych czasów.



To chyba też od Męża, tak dawno, 
że właściwie to nie pamiętam.



A to najukochańszy kot - pierścionek.
Stale go noszę. Od Męża, ale sama go zauważyłam i wybrałam.



srebrny wisiorek od Ukochanego (czasy LO dawne, oczywiście Mąż)


kolczyki od ulubionej kuzyneczki


Bardzo stare (jeszcze po Mamie) spinki



Najnowsze prezenty od Słonka



od Siostry Męża na szkle malowane , podobne jak te pierwsze






Ubranka:)  (klocek mi Osek podrzucił)
Mam taką też siwą.



Takie dwie kupiłyśmy sobie kiedyś z Moją Ukochaną Mamą.



Te siedzą i 'paczą'.



To też gdzieś nabyłam. Napis mnie urzekł ;P



Lepiej wygląda na podłodze, niż na mnie.....



Najnowszy nabytek.
Te koty zawsze gdzieś mam w głowie.....
Ale to trochę za namową moich współuczestniczek szaleństw zakupowych.
Na jedną z nich była za duża, to ją uratowałam od pozostania w sklepie..... ;P



A to pamiątkowa podusia po Babci
(o Babci będzie jeszcze w dalszych postach.....)




Tyle znalazłam u siebie obecnie rzeczy z kotami, które można nosić. Mam jeszcze z 10 figurek, ze dwie puszki ozdobne z kotami, świecznik, ramkę na zdjęcia, dzwonek-kota i kota co na ogonie może trzymać inne rzeczy..... Hmm i tak niezłe zakocenie jak na pozostałości po manii.....
A odbiegając od tematu, poprosiłam dziś Mężula smsowo, by mi kupił podpaski wracając z pracy, wszystko jedno jakie , tylko by na nich pisało 'Naturella normal'. No i przyniósł 'naturella normal' w zielonym pudełku. Zapomniałam jeszcze podkreślić, by 'na tym pudełku też było napisane "podpaski"'(choć w smsie wyraźnie stało ' kup podpaski'!). Dostałam więc wkładki..... Różnica jaka jest, każdy widzi, a mężczyzn odsyłam do jakiejś pani w okolicy.....Można tym sposobem zapoznać się z sąsiadką na przykład.....;P zaprosić ją do siebie i nie siedzieć samemu w domu..... ;PPPPP

4 komentarze:

  1. Imponująca kolekcja, a odnośnie podpasek to z tego co zrozumiałem miało być cokolwiek tylko naturella normal ;) czyli wszystko się zgadza
    PS. Podpaska i wkładka to nie to samo? A może wkładka to tampon, kiedyś była reklama tamponów tampax a może ob nie pamiętam ale to było w czasach "Dynastii" i wtedy wszystkie reklamy znało się na pamięć nie rozumiejąc do końca ich znaczenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kup mi podpaski, jakiekolwiek, byle było napisane na pudełku naturella normal" - tak brzmiało dosłownie!!!!! A co do różnicy, to odsyłałam do sąsiadek naprzeciwko!!!!! Czyżby się boisz uroczych konsekwencji????? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko mi sobie wyobrazić, że zapukam do obcych ludzi i zapytam się babeczki, którą zobaczę pierwszy raz w życiu, czy używa podpasek, wkładek czy tamponów i niech powie jaka jest różnica między nimi, a najlepiej zademonstruje jak używa... Gdyby do Ciebie przyszedł sąsiad, albo zgoła obcy chłop z takimi pytaniami jak byś zareagowała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie takie pytania i prezentacje proponowałam.Z taką Twoją dosadnością, to zapewne by policję wezwała.....

      Usuń