Bierzemy dwie chusty, zszywamy po bokach, na górze wiążemy sznureczki i przewieszamy przez siebie , najlepiej przewiązać je paskiem, bo w przeciwnym razie mogą pogrubiać..... (chyba że komuś o to chodzi, co raczej się nie zdarza.....) :

Wersja szczupła Wersja 'jestem kulą' ;)
Mimo że kula tworzy ciekawy chiński wzór, to raczej nie wolę być kulą i tworzyć sobie brzuszka misia pluszaczka ;BBBBB
Jest jeden minus takich zszytych sukienek. :
Mogą być z boku za krótkie!!!!! ;;;;;)))))
Najmniej komfortowo się o tym przekonać chodząc po festynie w wietrzny ciepły dzień, gdy taki Małżu przyssa się do Twego boku i obserwuje jak zaklęty, czy wiatr znów podwieje mi sukienkę na tyle, by zobaczyć majtki..... ;/////&
Zabawa przednia, oczywiście nie dla mnie, która sama byłam jak jeden wielki latawiec..... ;D
Mimo wszystko lubię takie sukienki, mam też wersję zszytą przodami - ona mniej odkrywa, bo boki są wtedy dłuższe, ale znów te przody dziwnie wiszą. Ramiączka są na końcach.
Motyl przyleciał, usiadł na ramieniu,
Borsuk radośnie przyglądał się jemu......
'Motylu drogi,
gdzie Twoje drogi,
gdzie Twoje trasy,
przez jakie lasy,
przez jakie pola,
Twoja niedola
przywiodła Ciebie,
do nas w potrzebie?'
'Żadna niedola, żadne zmartwienia,
leciałem tutaj szukać natchnienia,
leciałem tutaj gnany pragnieniem,
że może wreszcie w sobie coś zmienię,
kiedy poczułem wolę tworzenia,
przysiadłem tedy bliżej spełnienia....."
A z tego jedna płynie nauka:
motyl motyla, nie borsuka,
szuka.....
Motylem jestemmmmm lalalallalalalalalaaaaaaa.....


Jak chcesz to mogę Ci zrobić sukienkę z chusteczek higienicznych... ;)
OdpowiedzUsuńChce i ja wloze i wystawie na bloga!
OdpowiedzUsuń